Przed chwilą zaatakowała mnie reklama GrupoLar budującej w Warszawie osiedle Nowy Tarchomin, o którym zresztą było dość głośno niedawno za sprawą… “oryginalnego” gospodarowania przestrzenią wokół budynków i “delikatnego” odpłynięcia inwestora od rzczywistości w przygotowywaniu wizualizacji. Pomijam już eksperckie przygotowanie reklamy – na pewno kierowanie przez Facebooka reklam tego typu inwestycji do osób mieszkających 300 kilometrów od miejsca realizacji ma jakiś (głęboko ukryty) sens, ale to co mnie zaciekawiło to profil, a raczej oceny na tym profilu.
W tej chwili mamy 12 ocen, z których większość pojawiła się w ostatnich tygodniach 2015 roku:

Średnia 4.1 nie wygląda źle, prawda?
Przyjrzyjmy się na chwilę profilom osób które wystawiły najwyższą ocenę:



Mamy tutaj 6 z 8 ocen 5-cio gwiazdkowych strony developera. Wygląda realnie? Dopóki nie klikniemy w profile poszczególnych osób:)

Pani Ola najwyraźniej lubi zdjęcia ze stocka (link) do tego stopnia że wstawia je na zarówno na profil jak i na tło
Ale poczekajcie chwilę, a co jest u innych w profilu?

Nasz Janusz PięćGwiazdek też jest fanem takiego zabiegu, tylko że tym razem zdjęcie oryginalne znajdziemy na tym blogu
A co tam u Pani Pauliny?

Ojeeej. [link]
Pani Ula, z dwoma zdjęciami ze stocka [ tu i tu ] i 9-cioma przyjaciółmi jest również bardzo wiarygodna:

Pozostałe dwa profile są równie wiarygodne:

Każde ze zdjęć na tym profilu pochodzi ze stocków lub jest zwyczajnie podpieprzone z różnych stron: [ 1 2 3 4 ]. O tym co te profile udostępniają będzie za chwilę, ale przejdźmy do ostatniego:

Profil Bożeny jest zrobiony stosunkowo najlepiej. Co prawda tło jest do odnalezienia na digarcie o tyle profilówka (przez to że jest docięta) jest nie do odszukania ani przez Googla, ani przez TinEye. Ale profil Bożeny także ma coś wspólnego z pozostałymi. Co?

“Oj tam, nie czepiaj się, na pewno tak sobie tylko udostępnia”…



Swoją drogą, idąc po nitce do kłębka łatwo dotrzeć do “agencji” która jest odpowiedzialna za te profile, a mianowicie Agencji4 z Warszawy -> Agencja4

Wszystkie profile są równie wiarygodne jak te powyższe. Co śmieszniejesze, dzięki temu że jest ich dość mała ilość to łatwo wyciągnąć z tego listę klientów agencji, bo w końcu oceny miejsc i firm muszą mieć ustawienie publiczne aby trafiły do przeciętnego Kowalskiego. Ale… nie będę już kopał leżącego.
Chcesz robić szeptankę – rób to dobrze. Bo w dzisiejszych czasach powiedzieć “Sprawdzam” jest bardzo łatwo.

