Jeśli nie chcesz być zapomnianym szybko po śmierci, albo zaraz pisz rzeczy warte przeczytania,
albo czyń rzeczy warte opisania.

 - Benjamin Franklin

Serwis rowerowy:-)

Dzisiejszy ranek spędziliśmy z Sylwią na poprawianiu deklaracji VAT-7 ... dokładniej to Sylwia je poprawiała, a ja napisałem Uzasadnienie korekty deklaracji. Po południu wizyta w skarbowym, rozwieszenie kilku plakatów Normalsów i później praca domowa do wieczora, przerywana krótką wizytą u kolegi i odkopywaniem bramy wjazdowej do garażu.
Około 21 naszła mnie myśl że może warto byłoby przeserwisować sobie rower, skoro za zimno jest żeby jeździć, więc około 21:30 zabrałem się do roboty. Szczerze mówiąc - moje "koło" przedstawiało sobą obraz nędzy i rozpaczy. Rdzawy nalot na łańcuchu, kasecie, przerzutkach, do tego brud, piach i sól z posypanych dróg.
Przy czyszczeniu ramy odkryłem parę odprysków, zapewne pamiątek z wycieczek po Beskidzie Śląskim. Szczerze mówiąc, mimo że jeździłem tym rowerem niewiele w tym sezonie, to nosi więcej "blizn wojennych" niż mój poprzedni, mocniej eksploatowany Northtec Cayon.
Pracę przy rowerze z konieczności rozkładam sobie na kilka dni. Dzisiaj w parafinie wykąpał się łańcuch, oprócz tego wstępnie umyłem cały rower, ale widzę że bez zdejmowania przerzutek się nie obejdzie.

Czytaj dalej...
  • Dział: Sprzęt

Test opon Maxxis Wormdrive

Maxxisy Wormdrive były w ostatnich latach bardzo popularne ze względu na niską cenę i dobrą wagę, nie odstającą specjalnie od opon prawie dwukrotnie droższych. Niestety, konstrukcja ta nie jest specjalnie udana, o czym napiszę za chwilę, na start jednak trochę danych technicznych:

Opony: Maxxis Wormdrive, zwijane, 1,9".
Przebieg: przód 3000 km, tył 4000 km.
Waga: 541g

Czytaj dalej...

Redefinicja sportów zimowych

Nie wiedzieć czemu, za sporty zimowe w Polsce uważa się głównie jazdę na nartach, łyżwach, sankach i podobnych urządzeniach służących do pokonywania dystansów na śniegu przy wykorzystaniu swego rodzaju "płóz", a przecież pojazdy napędzane siłą mięśni, poruszające się na kołach potrafią sobie w równie dobry sposób poradzić w takich warunkach.
Taki rower na przykład - przy wystarczająco opanowanym "kierowniku" daje spokojnie radę w zimie. Grunt to dobre przygotowanie do jazdy w zimie, czyli odpowiednie opony, oświetlenie, ubranie oraz trochę samozaparcia...
Warunku opon dzisiaj nie spełniłem - założone mam w dalszym ciągu Continentale Race Kingi, które świetnie się sprawdzają w suchym, ubitym terenie, ale na śniegu tańczą i ślizgają się na potęgę. Opony na zimę powinny mieć gruby, rzadko rozstawiony bieżnik, oraz - jeśli to możliwe - kolce. Generalnie większość opon przeznaczonych na jazdę w błocie sobie poradzi w śniegowych warunkach wystarczająco.
W moim przypadku o oświetlenie dba lampa przednia produkująca 220 lm światła (dużo :-), oraz tylna mrugająca Cat Eye'ka. Na tym nie można oszczędzać.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS