Jeśli nie chcesz być zapomnianym szybko po śmierci, albo zaraz pisz rzeczy warte przeczytania,
albo czyń rzeczy warte opisania.

 - Benjamin Franklin

  • Dział: Blog

2014... nie będę tęsknił ;-)

Parę godzin temu skończył się 2014 rok, a zaraz z rana "z przytupem" rozpocząłem 2015. Z wielu względów to był dość trudny rok, ale dał też mi sporo satysfakcji, i udało mi się samemu sobie udowodnić wielokrotnie że jak się chce, to się da. Rozpocząłem rok jako (jeszcze) spaślak, zazdrośnie patrzący na formę Michała i innych osób które miały kondycję i powodowały że w 2013 wpadałem w kompleksy i chodziło mi po głowie odstawienie roweru i wiedzenie "zwykłego" życia przeciętnego informatyka. Na szczęście tak się nie stało, a rok był bardzo solidnie przepracowany na siłowni, udało się też wyjechać na kilka, no dobra - kilkanaście naprawdę fajnych wyjazdów w góry, więc... jest co podsumowywać.

Czytaj dalej...

Endurism

Turystyka górska Od dawna nie pisałem nowych notek na blogu. Z jednej strony spowodowane to było nawałem pracy, rozwijaniem nowego "projektu" - portalu juwe.info, i z drugiej strony - powrotem do "rowerowania". To drugie "skróciło" w efekcie mój tydzień do 6-ciu dni, bo siódmego przychodził czas na górski reset. Całodniowy wyjazd w teren, zdobywanie kolejnych szczytów, wyciskanie siódmych potów na podjazdach i pokonywanie własnych słabości na zjazdach. Nie sądziłem, że wciągnie mnie to do tego stopnia, ale płynące z jazdy poza asfaltowymi drogami wrażenia tak skutecznie podnoszą poziom "endurfin'" w moim organiźmie, że już ze strachem patrzę w przyszłość, na skracający się dzień i nadchodzącą zimę...
Zostały jeszcze jednak jakieś 2 do 3 miesięcy na górską jazdę bez śniegu, więc trzeba korzystać z każdej wolnej chwili. Mam szczęście - mieszkam w Tychach, do gór jest praktycznie "rzut beretem". Zarówno oblegany Beskid Śląski, jak i mniej znany Beskid Mały znajdują się w odległości godziny jazdy samochodem. Trzeba korzystać.

Czytaj dalej...

Składanie roweru - czy się opłaca?

Wiele osób w pewnym momencie swojej przygody z kolarstwem decyduje się na złożenie własnego roweru od podstaw, jednak nie mając pełnego obrazu tematu czasem narażają się na bardzo duże wydatki. Jak więc złożyć dobry rower? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w tym poradniku.

Pierwszą i najważniejszą sprawą są pieniądze. Składanie tak naprawdę zawsze wychodzi drożej, anieżeli zakup gotowego, nowego roweru w sklepie, a im rower tańszy, tym większe są rozbieżności. Moim zdaniem dolną granicą przy której warto decydować się na składanie roweru to budżet wynoszący 4-5 tysięcy złotych dla zwykłego roweru MTB opartego o sztywną ramę bądź 8+ tysięcy dla roweru typu full-suspension, zakładając że zdecydowaną większość elementów chcemy kupić nowe. Co do składania rowerów szosowych nie mogę się wypowiedzieć - nie mam wystarczającej wiedzy w tej materii. Poradnik opiera się na moim doświadczeniu, i przeznaczony jest głównie dla kolarzy MTB XC / All Mountain.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS