Jeśli nie chcesz być zapomnianym szybko po śmierci, albo zaraz pisz rzeczy warte przeczytania,
albo czyń rzeczy warte opisania.

 - Benjamin Franklin

Prezydentowi gratulujemy! Wyróżniony

Andrzej Dziuba, prezydent Tychów, radośnie oświadczył podczas sesji Rady Miasta (sfilmowanej i zrelacjonowanej przez portal tychy.pl) przed kilkoma dniami, że do końca kwietnia zostaną zakończone prace związane z budową kanalizacji w Tychach, włącznie z dzielnicami Jaroszowice i Wygorzele, gdzie mam przyjemność "mieszkać". Oświadczył też, że do tego czasu będą zakończone zarówno prace kanalizacyjne, jak i położony asfalt. Panie Prezydencie, że tak zwrócę się do Pana personalnie - mówiąc szczerze - nie ma szans. I nie sądzę, by ktokolwiek w to uwierzył. Gdyby raczył Pan ruszyć w te "dzikie tereny", to zobaczyłby Pan, jak tutaj wygląda, na jakim etapie są prace, i ile poprawek trzeba wykonać żeby było to wszystko zrobione dobrze...
Pan Dziuba powiedział też, zacytuję: "Wszędzie tam, gdzie jeszcze występują utrudnienia komunikacyjne, spowodowane budową kanalizacji, władze miasta starają się je niwelować" (źródło - artykuł na tychy.pl), Panie Prezydencie, Pan się nie boi?
Czy niwelowaniem utrudnień komunikacyjnych można nazwać pozbawienie Wygorzela 45 kursów autobusów linii 31 i 131 (w dni robocze), zapewniając w ramach "rekompensaty" 2 dodatkowe kursy mikrobusu "W" w dni robocze, 7 kursów w sobotę i 6 w niedzielę? Najlepsze w tym wszystkim jest to, że "W" kończy kursować w dni robocze przed godziną 18, a w weekend o 15:30. Gdzie tu ta niwelacja utrudnień? Osoby mieszkające na Wygorzelu mają dzięki temu od 1,5 do 3 km drogi piechotą do przystanku zapewniającego jakąkolwiek rozsądną komunikację.

Jazda samochodem po Jaroszowicach i Wygorzelu również nie wygląda lepiej. Objazdy i "pseudo-objazdy", a do tego gigantyczne dziury w drogach, które są dosłownie wszędzie. Nie dalej niż w listopadzie ojciec urwał w swoim aucie koło, ja miesiąc temu rozbiłem miskę olejową, znajomy skasował miskę w Mercu SLK, wiele osób urwało koła, przebiło opony, zniszczyło felgi. Praktycznie każdy samochód ma zawieszenie do remontu, a dodatkowe atrakcje zapewniają kierowcy z firm budujących kanalizację. Pewnemu mieszkańcowi ul. Jaroszowickiej najpierw koparką rozorano jeden bok, a ostatnio, parę dni temu, tir przejechał mu po zderzaku, błotniku i przyhaczył kawałek drzwi.
Wykonawcy to kolejny radosny temat, dzięki nim obroty w sklepach z art. monopolowymi wzrosły wielokrotnie, a oni sami po pracy często mają problemy z dotarciem do samochodów czy własnych domów.

 Jako mieszkańcy, możemy również podziękować za rewelacyjną metodę zamykania dróg, dzieki którym często ludzie marnowali czas. Od samego początku, robotnicy chętnie używali znaku "zakaz poruszania się pojazdów mechanicznych", mimo że warunki tego nie usprawiedliwiały - prace nie były prowadzone, bądź droga była przejezdna, w związku z czym ludzie przyzyczaili się do ignorowania tych znaków, bo któż chciałby nadrabiać 5 km tylko po to żeby ominąć nic nie znaczący znak? Dzięki temu miasto umywało ręce od uszkodzeń samochodów, na które byli mieszkańcy narażeni skracając sobie drogę, bo jak tu domagać się odszkodowania kiedy uszkodziło się auto na teoretycznie zamkniętym odcinku? Swoją drogą - objazd ulicą Kościelną jeszcze do niedawna był przejezdny tylko dla najwyżej zawieszonych samochodów oraz terenówek, bo przy 15-20 cm dziurach i koleinach przejechanie zwykłym samochodem było nierealne. W pewnym momencie droga była w tak złym stanie, że nawet ciężarówki i budowlańcy zaczęli jeździć polną drogą, prowadzącą pod lasem, bo było to jedyne przejezdne połączenie między Jaroszowicami a Wygorzelem.

O tym jak solidnie prowadzone są roboty może świadczyć to, że w niektórych miejscach te same odcinki były kładzione wielokrotnie, bo okazywało się, że brakowało spadów, bądź coś innego się nie zgadzało. W miejscach, gdzie położono asfalt, studzienki nierzadko wyraźnie wystają ponad drogę, a tam gdzie go nie położono - jest jedno wielkie bagno i dziury. Na ul. Dworskiej od kilku miesięcy nie pracowała żadna ekipa, a mimo to nie ma śladu asfaltu, zostawiono całą masę sporych dziur, a do tego pobliską łąkę zamieniono w bagno. Totalne.

Wracając do terminu zakończenia robót - sami wykonawcy, z którymi rozmawiałem, kiedy zapytałem się ich co sądzą o podanym przez Pana Prezydenta terminie uznawali go za doskonały żart do powtórzenia kolegom, jeśli jednak rzeczywiście, 30 kwietnia pod moim domem zakwitnie asfalt, a ja będę mógł pojechać na Wygorzele po równej jak stół, nowej drodze, to przy najbliższej okazji pojadę do Urzędu Miasta i przyniosę Panu Prezydentowi czteropak piwa. Oczywiście Tyskiego.

A poniżej - parę fotek

 ze stanem okolicy na dzień 1 marca:

skrzyżowanie ul. Jaroszowicka / Sportowa
ul. Jaroszowicka - w tle szkoła
ul. Kościelna - po równaniu!
ul. Kościelna
ul. Kościelna
JUWe - najczystsze samochody w Tychach!
no comments
no comments
'zrekultywowany' teren - ul. Łączna / Dworska

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Wybrane wpisy

Sprzęt

Jaki rower kupić?

Jaki rower kupić?

14 marzec, 2015

Podstawowe pytanie na które należy sobie odpowiedzieć przed kupnem roweru to "do czego pot...

Blog

Fitnessowe pierdololo: Tabata

Fitnessowe pierdololo: Tabata

14 styczeń, 2015

Tabata to jeden z najpopularniejszych (przynajmniej w teorii) programów treningowych. Patr...

Blog

Jaka jest Twoja wymówka?

Jaka jest Twoja wymówka?

17 wrzesień, 2014

Wbiegnięcie kilku pięter po schodach sprawia Ci problem, po założeniu spodni nad paskiem z...

Blog

Facebook - Twój codzienny Test Inteligencji.

Facebook - Twój codzienny Test…

23 styczeń, 2012

Facebook. 800 + milionów aktywnych użytkowników, miliardy informacji przekazywanych w ciąg...