Jeśli nie chcesz być zapomnianym szybko po śmierci, albo zaraz pisz rzeczy warte przeczytania,
albo czyń rzeczy warte opisania.

 - Benjamin Franklin

Normalsi - Pokój z widokiem na Wojnę Wyróżniony

Nowa płyta Normalsów wpadła mi w ręce po koncercie, który odbył się w katowickim klubie 2B3 w lutym, dobrych kilka miesięcy po premierze wydawnictwa które miało miejsce w listopadzie 2009 roku.
Album zaczyna się od dosyć melancholijnego utworu "Nie ta historia", który tak naprawdę jest jednym z niewielu muzycznych nawiązań do poprzedniej twórczości Normalsów. Mimo niewątpliwej popularności utworu wśród fanów zespołu (najpopularniejszy na last.fm), do mnie on nie trafia. Wydaje mi się, że gdyby był umieszczony w dalszej części płyty miałby większe szanse na zdobycie mojej sympatii - a tak, kiedy tylko włoże krążek, za każdym razem słyszę te same, niezbyt zachęcające dźwięki. Kolejny utwór - "Postęp" - również nie należy do najbardziej udanych utworów na tej płycie. Jest monotonny i męczący do bólu. 

Na szczęście trzeba trochę więcej niż słaby początek płyty do tego aby mnie zniechęcić od dalszego słuchania - kolejne utwory wypadają zdecydowanie lepiej. Na pierwszy rzut "Pierwszy Raz", rozbudowany utwór w którym podoba mi się sposób, w który Chypis swoim wokalem prowadzi linię melodyczną. Kolejny - "Drabina" - to przykład mistrzowskiego połączenia łamanych riffów z rockowym zadziorem.
Po "Drabinie" trafiamy na trochę słabszy moment na płycie - "Nurek" , "Na Wschodniej Północ" oraz "Po co". Szczerze mówiąc - nie wzbudzają we mnie emocji. W "Nurku" słychać inspirację "Tool'em", która do mnie w jakiś sposób przemawia, jednak to jest za mało żeby mnie "kupić".
Na szczęście, do końca płyty nie trafimy już na takie momenty. Zaczyna się od toczącego się ciężkim głazem utworu "Jesień", który mimo swojego dość wolnego tempa może rozgnieść wszystko co stanie na jego drodze. Toruje tym samym drogę dla najbardziej energicznego utworu na płycie - "Wróbel" - którego inspiracją było tragiczne wydarzenie - śmierć bliskich wokalisty Normalsów, Piotra Pachulskiego. "Płyńmy dalej", utwór nr. 10 na płycie nieco uspokaja emocje wzbudzone przez energicznego poprzednika, jednakże w przeciwieństwie do poprzedników, ten utwór ma pozytywne przesłanie. Okraszony nieco Pinkfloydowskim klimatem jest przyjemny w odbiorze, szczególnie wieczorami. 
Utwór "Zdjęcia" zdradza korzenie Normalsów - utrzymany trochę w stylu country kawałek pozytywnie nastraja, i pokazuje nam kolejne oblicze Łódzkiej formacji. Moim zdaniem najlepsza ballada na płycie.
Po przesłuchaniu "Ja" nie da się oprzeć wrażeniu, że utwór jest zainspirowany przez "Schism" Toola. Brzmi trochę jak jego rozwinięcie - i nie można tutaj mieć za złe zespołowi wzorowania się na zachodniej gwieździe - tak dlugo, jak muzycy będą "ciągnąć poziom w górę" należy im się wspracie. Utwór świetny, hipnotyzujące bębny, dobry tekst i nieprzekombinowany riff. Jeden z najmocniejszych punktów płyty.
"Wojna" i "Pokój" to zamykające płytę utwory. W zasadzie same tytuły przygotowują nas na to, co dostajemy na płycie - "Wojna" jest agresywna, zadziorna, okraszona ciężkimi riffami, a "Pokój" wprowadza nieco sielankowego klimatu, kończąc płytę z nutą optymizmu.

Ze strony muzycznej, zarówno sposób zagrania jak i realizacji płyty stoi na najwyższym poziomie, to samo można powiedzieć o wydaniu - ładna okładka - książeczka z tekstami. Nie ustrzeżono się jednak błędu - płytę wytłoczono bez CD-TEXT'u, w efekcie słuchając jej w radiu samochodowym widzimy tylko "Track 01", "Track02", a wsadzając do komputera, odtwarzacz zamiast nazw utworów pokazuje nam numery ścieżek.

Podsumowując - nowa płyta Normalsów to próba wpłynięcia na nieznane wody Łódzkiego zespołu, i trzeba przyznać szczerze, że mimo małych pomyłek nawigacyjnych zespołowi udało się wyjść z tego zadania obronną ręką. Płyta jest zdecydowanie dojrzalsza od poprzednich, co może w pewnym sensie odbić się negatywnie na odbiorze zespołu przez młodszą część publiki, zdecydowanie - nie jest banalna.
Jeśli miałbym pokusić się o ocenę liczbową - dałbym jej 7/10. Do niektórych utworów z płyty na pewno będę wracał przez najbliższe lata, i dla tych paru perełek, które się na niej znajdują, warto kupić ten album.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Wybrane wpisy

Sprzęt

Jaki rower kupić?

Jaki rower kupić?

14 marzec, 2015

Podstawowe pytanie na które należy sobie odpowiedzieć przed kupnem roweru to "do czego pot...

Blog

Fitnessowe pierdololo: Tabata

Fitnessowe pierdololo: Tabata

14 styczeń, 2015

Tabata to jeden z najpopularniejszych (przynajmniej w teorii) programów treningowych. Patr...

Blog

Jaka jest Twoja wymówka?

Jaka jest Twoja wymówka?

17 wrzesień, 2014

Wbiegnięcie kilku pięter po schodach sprawia Ci problem, po założeniu spodni nad paskiem z...

Blog

Facebook - Twój codzienny Test Inteligencji.

Facebook - Twój codzienny Test…

23 styczeń, 2012

Facebook. 800 + milionów aktywnych użytkowników, miliardy informacji przekazywanych w ciąg...