Start strony

Po dłuższym czasie zdecydowałem się reaktywować swoje www, rochowski.org. Od tego momentu strona będzie funkcjonowała w zasadzie w formie trochę bardziej rozbudowanego bloga, skupiającego się w dużej cześci na muzyce.

Start
STREFA profesjonalizmu Email
Wpisany przez Dorian Rochowski   
niedziela, 24 stycznia 2010 22:42

Mirek Lazarek - STREFADobry zespół można poznać po tym, jak gra dla skromnej publiki. Czy idzie na łatwiznę, "odbębniając" koncert i uciekając do dmu, czy gra tak jakby na sali były setki ludzi. STREFA podczas sobotniego koncertu w klubie New Pretekst pokazała klasę. Mimo skromnej widowni, zapewne przetrzebionej przez blisko 20-stopniowy mróz - nawet stałych bywalców nie było widać - zespół zagrał rewelacyjny koncert, zarówno w opinii naszej jak i właścicieli klubu. Mirek Lazarek świetnie nawiązuje kontakt z publiką, potrafi śpiwać przez duże Ś, a całość zespołu na scenie dobrze się bawi.
Nie było potknięć, marudzenia czy bezsensownych przerw między utworami. Było widać szacunek dla przybyłych, właścicieli lokalu i chęć pokazania się z najlepszej strony, co zresztą zespołowi się doskonale udało.
Klub zdecydował się zaprosić STREFĘ na kolejne koncerty, najbliższy w Pretekście już w marcu, a my jesteśmy zadowoleni - mimo że nie zarobiliśmy grosza na koncercie, to przynajmniej wiemy, że współpracując z zespołem który potrafi wyjść z tarczą w takiej sytuacji "nie zginiemy".
Najbliższy występ STREFY odbędzie się 31 stycznia w klubie 2B3 w Katowicach, w ramach koncertu charytatywnego dla Haiti. Przed Strefą wystąpi tyskie trio - Sha What X.

Poprawiony: środa, 21 kwietnia 2010 23:26
 
Na wariackich papierach Email
Wpisany przez Dorian Rochowski   
piątek, 22 stycznia 2010 19:00

Haiti po trzęsieniuOstatnie dni to istny młyn, ale przynajmniej taki, który przyniósł jakieś efekty. W środę wieczorem, jadąc na rowerze na Wolę, podrzuciłem pracującej w telewizji znajomej płytkę z teledyskiem zespołu STREFA. Mam nadzieję że szybko trafi do emisji. Czwartek - od rana "zapieprz" związany z koncertem Normalsów, dostaliśmy w końcu bilety więc pojechałem do Katowic je zawieźć, razem z plakatami do klubu 2B3. Później kolejna partia trafiła do sklepu muzycznego "Wersel" w Tychach. Zaraz po tym oplakatowałem Tychy plakatami zapowiadającymi sobotni koncert Strefy w Pretekście. Po krótkiej wizycie w domu, pojechałem "zdać" sklep internetowy który właśnie skończyłem robić, i wstępnie przygotowałem administratora do pracy. Później jeszcze tylko zawiezienie plakatów do klubu, wizyta w aptece, gdzie okazało się że zapomniałem recepty i kolejna trasa do domu i do apteki... Ostatecznie do domu wróciłem po 1:30 w nocy.
Dzisiaj sporą częśc dnia zabrała mi "walka z autem" które w tej temperaturze rzuciło palenie, parę bieżących spraw oraz - na koniec dnia - organizacja koncertu dla Haiti. Koncert odbędzie się 31 stycznia w Katowickim klubie 2B3, zagrają zespoły Sha What X oraz STREFA. Start o godzinie 18:30, wstęp - prawdopodobnie 10-cio złotowa "cegiełka". Wszystkie wpływy z koncertu zostaną przekazane organizacji UNICEF jako pomoc dla Haiti.
A teraz jadę się w końcu "poobijać", czasem mi tez się należy :-)

 
Unikając nudy... Email
Wpisany przez Dorian Rochowski   
środa, 20 stycznia 2010 01:01

HaitiTym razem nie będzie o rowerze, trzeba unikać przecież monotonii. W ostatnich dniach sporo było wszędzie relacji z Haiti, a do mnie osobiście najbardziej trafiły reportaże na stronie Reuters'a pokazujące ciężką sytuację medyczną tego kraju. O ile nastawianie kończyn bez znieczulenia jestem jeszcze w jakiś sposób zdzierżyć, bo w ostateczności trwa to nie tak długo, o tyle odcinanie nóg i rąk to już zdecydowana przesada.
Wszędzie się mówi o rozpadzie państwa, no ale - skoro stolica jest całkowicie zburzona, nie ma władzy, policji i na dobrą sprawę nawet wojska, to jak może nie być anarchii? I jak małe i biedne państwo ma taką katastrofę przetrwać bez pomocy z zewnątrz?
Tym ludziom trzeba jakoś pomóc. Wczoraj skontaktowalem się z UNICEF'em z propozycją zorganizowania przez nas koncertów charytatywnych na rzecz Haitańczyków, z wstępnej odpowiedzi wnioskuję że są naszą pomocą zainteresowani i spodobał im się pomysł. My za organizację nie weźmiemy nic, zależy nam tylko i wyłącznie na pokryciu przez UNICEF bądź wpływy z biletów - cegiełek kosztów dojazdu zespołów.

Przechodząc na tematy przyjemniejsze, to wracam powoli do formy rowerowej. Dzisiaj blisko 30 km trasa z średnią 23,7 km/h - jak na warunki zimowe - całkiem nieźle :)
Dodałem też test opon Maxxis Wormdrive który kiedyś napisałem... może komuś się przyda:)

Poprawiony: środa, 20 stycznia 2010 02:23
 
Redefinicja sportów zimowych Email
Wpisany przez Dorian Rochowski   
wtorek, 19 stycznia 2010 01:51

Grunt to światło:)Nie wiedzieć czemu, za sporty zimowe w Polsce uważa się głównie jazdę na nartach, łyżwach, sankach i podobnych urządzeniach służących do pokonywania dystansów na śniegu przy wykorzystaniu swego rodzaju "płóz", a przecież pojazdy napędzane siłą mięśni, poruszające się na kołach potrafią sobie w równie dobry sposób poradzić w takich warunkach.
Taki rower na przykład - przy wystarczająco opanowanym "kierowniku" daje spokojnie radę w zimie. Grunt to dobre przygotowanie do jazdy w zimie, czyli odpowiednie opony, oświetlenie, ubranie oraz trochę samozaparcia...
Warunku opon dzisiaj nie spełniłem - założone mam w dalszym ciągu Continentale Race Kingi, które świetnie się sprawdzają w suchym, ubitym terenie, ale na śniegu tańczą i ślizgają się na potęgę. Opony na zimę powinny mieć gruby, rzadko rozstawiony bieżnik, oraz - jeśli to możliwe - kolce. Generalnie większość opon przeznaczonych na jazdę w błocie sobie poradzi w śniegowych warunkach wystarczająco.
W moim przypadku o oświetlenie dba lampa przednia produkująca 220 lm światła (dużo :-), oraz tylna mrugająca Cat Eye'ka. Na tym nie można oszczędzać.

Poprawiony: wtorek, 19 stycznia 2010 02:51
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 10 z 14

Logowanie



Goście

Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości 

Sonda

Czy używasz RSS?