Jeśli nie chcesz być zapomnianym szybko po śmierci, albo zaraz pisz rzeczy warte przeczytania,
albo czyń rzeczy warte opisania.

 - Benjamin Franklin

10 moich ulubionych zdjęć 2014 roku

Miało być "10 najlepszych", ale tak naprawdę to nie wiem czy by się znalazły 3 zdjęcia z roku 2014 z których naprawdę jestem zadowolony. Dlatego zamiast top10 jakościowego wrzucam top10 fotek do których mam w jakiś sposób sentymentalnych. Oczywiście topka jest rowerowa, ale tego chyba się można było po mnie spodziewać :)

Czytaj dalej...

Ride with me #2 - Słowackie klasyki

Obniżam sztycę w Papryczce, podprowadzam rower Agnieszki do góry. Potem swój. Wsiadam... głęboki oddech, szybkie powtórzenie w myślach "IDDQD", koncentracja... jadę. Ciasna ekspo-agrafka jest klasykiem tego zjazdu. Ekspo, bo jeśli się tu machnę i przestrzelę zakręt, to pierwsze spotkanie z ziemią mogę mieć kilkanaście metrów niżej. Na szczęście ostatnio miałem więcej kontaktu z "prawdziwym" rowerem niż przed poprzednią wizytą w okolicy i tym razem agrafkę "skleiłem" bezproblemowo. Krótka euforia szybko ustępuje. To było preludium... druga z blisko 70 agrafek na tym szlaku, który właśnie ze względu na ich stężenie - sięgające miejscami granic absurdu - oraz kilka trudnych "momentów" został wyceniony na P4/P5 w sześciostopniowej skali trudności opracowanej przez G3Riders.

Czytaj dalej...

Ride with me #1 - Czeski Serek

Co można zrobić tuż po zakończeniu zawodów Enduro Trails? Ano spakowac się do auta i pojechać w odwiedziny do znajomych z Opola - z misją "oglądania zdjęć" z tegorocznych wojaży. Słowo stało się ciałem, i po kilku drobnych przygodach i konieczności wytłumaczenia Kartonowi na czym polega różnica między "bardziej w prawo" a "bardziej prosto" dotarliśmy do Opola, obejrzeliśmy zdjęcia i poszliśmy spać. Oczywiście z  niecnym zamiarem wczesnoporannego wybycia do znanego nam skądinąd pasma Jaseników, gdzie mieliśmy się spotkać z chłopakami z BackcountryMTB.org, którzy eksplorowali okoliczne góry i sączyli lokalne trunki już od soboty.

Dobra, ale nie o tym tu. Pod górę wystartowaliśmy z Beli pod Pradadem, korzystając z dobrodziejstw asfaltowo-szutrowego podjazdu wyprowadzającego nas pod same schronisko. Oczywiście nie mogło obyć się bez przygód, bo mój rower po zawodach stwierdził że 'pierdzieli, nie jedzie", najpierw w formie odpadającego ramiona korby, a później - pękniętego (w środku ogniwa!) łańcucha. To oraz plażing w pobliżu jakiejś chatki opóźniło nasz przyjazd i zaprocentowało u oczekujących nas chłopaków ;-)

Czytaj dalej...

Endurism

Turystyka górska Od dawna nie pisałem nowych notek na blogu. Z jednej strony spowodowane to było nawałem pracy, rozwijaniem nowego "projektu" - portalu juwe.info, i z drugiej strony - powrotem do "rowerowania". To drugie "skróciło" w efekcie mój tydzień do 6-ciu dni, bo siódmego przychodził czas na górski reset. Całodniowy wyjazd w teren, zdobywanie kolejnych szczytów, wyciskanie siódmych potów na podjazdach i pokonywanie własnych słabości na zjazdach. Nie sądziłem, że wciągnie mnie to do tego stopnia, ale płynące z jazdy poza asfaltowymi drogami wrażenia tak skutecznie podnoszą poziom "endurfin'" w moim organiźmie, że już ze strachem patrzę w przyszłość, na skracający się dzień i nadchodzącą zimę...
Zostały jeszcze jednak jakieś 2 do 3 miesięcy na górską jazdę bez śniegu, więc trzeba korzystać z każdej wolnej chwili. Mam szczęście - mieszkam w Tychach, do gór jest praktycznie "rzut beretem". Zarówno oblegany Beskid Śląski, jak i mniej znany Beskid Mały znajdują się w odległości godziny jazdy samochodem. Trzeba korzystać.

Czytaj dalej...

Składanie roweru - czy się opłaca? Wyróżniony

Wiele osób w pewnym momencie swojej przygody z kolarstwem decyduje się na złożenie własnego roweru od podstaw, jednak nie mając pełnego obrazu tematu czasem narażają się na bardzo duże wydatki. Jak więc złożyć dobry rower? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w tym poradniku.

Pierwszą i najważniejszą sprawą są pieniądze. Składanie tak naprawdę zawsze wychodzi drożej, anieżeli zakup gotowego, nowego roweru w sklepie, a im rower tańszy, tym większe są rozbieżności. Moim zdaniem dolną granicą przy której warto decydować się na składanie roweru to budżet wynoszący 4-5 tysięcy złotych dla zwykłego roweru MTB opartego o sztywną ramę bądź 8+ tysięcy dla roweru typu full-suspension, zakładając że zdecydowaną większość elementów chcemy kupić nowe. Co do składania rowerów szosowych nie mogę się wypowiedzieć - nie mam wystarczającej wiedzy w tej materii. Poradnik opiera się na moim doświadczeniu, i przeznaczony jest głównie dla kolarzy MTB XC / All Mountain.

Czytaj dalej...

Jak zacząć jeździć na rowerze?

Przed sezonem...

Artykuł skierowany jest głownie dla tych osób, które chcą jeździć na rowerze regularnie na długich dystansach, czerpiąc przyjemność z jazdy i nie bojąc się o kontuzję czy o przemęczenie organizmu. Jest skierowanydoludzi którzy jeszcze nie jeździli na długie (ponad 50-cio kilometrowe dystanse), lub też mieli dłuższą przerwę w jeżdżeniu na rowerze i nie czują się dobrze ani kondycyjnie, ani technicznie.
Jeśli mamy już kupiony rower (bo jeśli nie to odsyłam do mojego wcześniejszego artykułu) nalezy go najpierw przed wyjazdem przygotować do jazdy - sprawdzić i wyregulować hamulcenasmarować łańcuch i dobrze napompować koła. Większość ludzi ma tendencję do jazdy na zbyt niskim ciśnieniu powietrza w oponie - absolutne minimum do jazdy w mieście / lekkim terenie to 2.5-3 atmosfery. Zakres ciśnień roboczych jest podany na oponie, i nalezy uważać na przekroczenie zakresu zarówno "w dół" jak i w "górę" - jazda przy zbyt niskim ciśnieniu bardzo męczy oraz zwiększa ryzyko "przyszczypnięcia" dętki przez oponę podczas np. wjeżdżania na krawężnik, a zbyt wysokie ciśnienie grozi rozerwaniem dętki / opony.

Czytaj dalej...