Jeśli nie chcesz być zapomnianym szybko po śmierci, albo zaraz pisz rzeczy warte przeczytania,
albo czyń rzeczy warte opisania.

 - Benjamin Franklin

Test opon Maxxis Wormdrive

Maxxisy Wormdrive były w ostatnich latach bardzo popularne ze względu na niską cenę i dobrą wagę, nie odstającą specjalnie od opon prawie dwukrotnie droższych. Niestety, konstrukcja ta nie jest specjalnie udana, o czym napiszę za chwilę, na start jednak trochę danych technicznych:

Opony: Maxxis Wormdrive, zwijane, 1,9".
Przebieg: przód 3000 km, tył 4000 km.
Waga: 541g


Trakcja
Opony mają średnie opory toczenia, jak na semi-slicki, porównywalne do continentali Race King (które nie są semi), wyraźnie gorsze natomiast od np. continental Double Fighter.
Zachowanie na asfalcie poprawne, nie zdarzyło mi się żeby opona "puściła" przy nawet dość mocnym przechyle. W terenie Wormdrive radzi sobie na szutrze, ubitej ziemi i trawie. Piach przechodzi bardzo cięzko, w błocie się ślizga, ale daje się opanować. Generalnie, nie jest źle.


Użytkowanie
Opony choćby nie wiem jak były lekkie i jak dobrze trzymały się podłoża, muszą przede wszystkim umożliwiać przemieszczanie się od punktu A do punktu B. Wormdrive mają z tym problem. W ciągu 4000 km oponę tylną przebiłem ok 25-30 razy, w tym 4 razy (!) na jednej, 150 km trasie (w tym 2x przy zjeździe z szyndzielni).
Na oponie przedniej było zdecydowanie lepiej, bo gumę złapałem może 5-6 razy. Związane jest to bezpośrednio z szybkim wycieraniem się tych opon, szczególnie na kole napędowym. Po 4000 km straciły ok 40g ze swojej wagi i były cienkie jak papier. Analizując wpisy na Bikestats, doszedłem do wniosku ze w zasadzie na tyle ta opona przejechała bezproblemowo ok. 1200 km, później było już tylko gorzej.
Opona przednia po 3000 km nadal nadaje się do użytku, ale jakoś nie mam chęci jej zakładać
Przebicia zdarzały mi się w każdym możliwym terenie. Najgorszy chyba jest żwir, na nim najczęściej łapałem gumę.

Podsumowanie
Wormdrive można polecić tylko osobom lekkim, i TYLKO jeśli będzie kupiona tanio. Przy moich 80 kg szybkość ścierania była nieakceptowalna. Niby 4000 km to dużo na tyle, ale prawda jest taka że przy połowie tego przebiegu powinna być ta guma już wymieniona.
Waga opony nie sprawia że jedzie się szybciej, a uważam za nierealne ukończenie jakichkolwiek zawodów w trochę trudniejszym terenie bez przebicia dętki.
Ja przesiadłem się na Continental Race King 2,0 (drut), są minimalnie cięższe ( 561/576g moje egzemplarze, wybierane z wagą w sklepie) natomiast nie mam z nimi absolutnie żadnych problemów jeśli chodzi o obsługę, jedyny minus ktory dostrzegłem to ich "zdradliwość" na mokrym terenie, ale to temat na inny test.

Oceny - skala 1 do 10, uwzględniając to że to semi-slick
Trakcja: 7
Opory toczenia: 6
Trwałość: 2
Cena: 4 (w tym roku)
Cena / jakość: 4

NIE kupiłbym tych opon jeszcze raz.
Zdjęcia:
Maxxis Wormdrive
Prawie nowy Wormdrive
Wormdrive po 4000 km
Przebitka - jedna z wielu

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.