Jeśli nie chcesz być zapomnianym szybko po śmierci, albo zaraz pisz rzeczy warte przeczytania,
albo czyń rzeczy warte opisania.

 - Benjamin Franklin

Składanie roweru - czy się opłaca? Wyróżniony

składanie roweru składanie roweru

Wiele osób w pewnym momencie swojej przygody z kolarstwem decyduje się na złożenie własnego roweru od podstaw, jednak nie mając pełnego obrazu tematu czasem narażają się na bardzo duże wydatki. Jak więc złożyć dobry rower? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w tym poradniku.

Pierwszą i najważniejszą sprawą są pieniądze. Składanie tak naprawdę zawsze wychodzi drożej, anieżeli zakup gotowego, nowego roweru w sklepie, a im rower tańszy, tym większe są rozbieżności. Moim zdaniem dolną granicą przy której warto decydować się na składanie roweru to budżet wynoszący 4-5 tysięcy złotych dla zwykłego roweru MTB opartego o sztywną ramę bądź 8+ tysięcy dla roweru typu full-suspension, zakładając że zdecydowaną większość elementów chcemy kupić nowe. Co do składania rowerów szosowych nie mogę się wypowiedzieć - nie mam wystarczającej wiedzy w tej materii. Poradnik opiera się na moim doświadczeniu, i przeznaczony jest głównie dla kolarzy MTB XC / All Mountain.

Gdzie kupować części?

Używane elementy najłatwiej będzie nam znaleźć na allegro i na olx.pl. Jeśli chodzi o nowe elementy, to warto zaglądać zarówno na allegro jak i np. na ceneo - tam wystawiają swoje oferty sklepy internetowe w cenach "z ich stron", które są nierzadko niższe niż na allegro (mniejsze koszty). Zresztą - zobaczcie sami: link

Jakie elementy rowera potrzebujemy?

Przed rozpoczęciem składania roweru trzeba przygotować sobie listę zakupów elementów które są niezbędne, i tych które możemy kupić opcjonalnie - niektóre elementy, takie jak siodełko, kierownica czy sztyca można wykorzystać ze starego, posiadanego roweru. Trzeba pamiętać przy tym, że kupując ramę, musimy "nabić" stery, najlepiej oparte na łożyskach maszynowych. Należy uwzględnić także na liście zakup linek, czy pancerzy. Warto też pamiętać o tym że na rynku jest wiele różnych rozmiarów rury podsiodłowej, co może nam uniemożliwić korzystanie ze starej sztycy w przypadku zakupu nowej ramy.

SZUKAMY RAMY

"Sercem" każdego roweru jest dobra rama, i moim zdaniem od tego elementu powinniśmy zacząc składanie roweru, ponieważ jej geometria i budowa wpływa na zakupy kolejnych elementów - amortyzatora, sztycy, mostka czy też kierownicy. W tym przypadku zakup nowej ramy nie jest koniecznością - można dość często znaleźć używane ramy w dobrym stanie - szczególnie tyczy się to rowerów typu hard-tail (bez tylnego amortyzatora). W przypadku rowerów Full-suspension należy sprawdzić stan zawieszenia - łożysk, dampera itp - późniejsze naprawy mogą okazać się kosztowne.
Jeśli chodzi o parametry ramy, to o ile materiał - w przypadku gdy kupujemy ramę aluminiową - ma mniejsze znaczenie - Alu 6061 i 7005 mają podobne parametry z minimalnym wskazaniem na to pierwsze, jednakże duże znaczenie ma tu technologia wykonania. Jeśli chodzi o ramy karbonowe, proponowałbym decydować się wyłącznie na egzemplarze nieuszkodzone i pochodzące od sprawdzonych producentów.

Przed decyzją co do wyboru ramy dobrze jest "przymierzyć się" do niej w sklepie rowerowym, pomierzyć geometrię starej ramy i przemyśleć ewentualne zmiany. Wydłużenie poziomej rury spowoduje pochylenie sylwetki przez co rama nabierze "sportowego" charakteru, jednak może okazać się męczace dla kręgosłupa. Rama nie może być też za krótka, tak samo jak też należy pamiętać o właściwym doborze rozmiaru ramy, o czym możemy przeczytać tutaj

W przedziale cenowym (ramy nowe i używane) do 500 złotych możemy znaleźć parę modeli o dobrym stosunku ceny do jakości - Giant Terrago (po 2004 roku - waga ok. 1.75 - 1.9 kg, dobra sztywność), Accent Tormenta (waga 1,75 kg przy cenie poniżej 400 zł -nowa), Leader Fox Rover (waga ok. 1,8 kg, dość sztywna) czy Accent El Nino (waga ok. 1,9 kg, sztywna) czy ramy KROSS Level z różnych roczników. Jeśli nam się poszczęści to trafimy na ładny egzemplarz Cube'a lub Lapierre w tej cenie
Jeśli nasz budżet jest trochę większy i mamy sportowe aspiracje możemy rozejrzeć się za ramą Gianta XTC, Treka 8500, Scotta Scale czy też Meridą HFS.

W przypadku ram full suspension mamy dużo większy rozrzut cenowy, wynikający poniekąd z mnogości przeznaczeń rowerów. Jeśli planujemy złożyć rower do XC - można szukać ram takich jak Giant Anthem lub Anthem X, Canyon Nerve XC czy też BMC.  Jeżeli szukamy używanej ramy do ściezkowca - jedną z najciekawszych opcji jest Giant Trance X. Czasem można trafić również na Lapierre Zesty w dobrej cenie.

NAPĘD
Drugą najważniejszą rzeczą w rowerze jest napęd. Jeśli jest niskiej klasy - gnie się podczas "mocnej" jazdy, szybko się zużywa a duża część naszej energii "odparowuje" - jest marnowana na wyginanie ramion korby itp. 

Nasz pierwszy wybór to ilośc biegów. Obecnie dominują napędy 10 rzędowe, z 2/3 blatami z przodu, ale dostęp do 9-cio rzedowych kaset i przerzutek również jest w dalszym ciągu łatwy, więc jeśli jestesmy ograniczeni budżetowo możemy brac pod uwagę obie opcje.
Tak naprawdę najtańszą korbą którą warto kupić przy bardzo ograniczonym budżecie jest Shimano Alivio na octalink. Wszelkie konstrukcje mocowane na kwadrat "odpadają" w przedbiegach. Żeby poczuć prawdziwą sztywność trzeba jednak się trochę bardziej wykosztować i za sumę 250-350 zł zakupić korbę klasy Deore / Deore SLX. Dobrą opcją tutaj może być zakup używanej korby LX FC-M 582 lub starszych modeli SLX, oferuje ona bardzo dobrą sztywność za umiarkowaną cenę. Mi udało się taką korbę w stanei idealnym "wyrwać" za 200 złotych.
Przeskok w sztywności z SLX na XT nie jest już tak zauważalny, zresztą przejście dalej "w stronę XTR" również.
Kupując napęd nie można zapomnieć o kolejnych elementach - kasecie i łańcuchu. O ile w przypadku kasety, jeśli nie zależy nam szczególnie na wadze to już klasa Deore - HG 50 oferuje przyzwoitą jakość, kednak moim zdaniem warto w tym przypadku dołożyć jeszcze kilkadziesiąt złotych do kasety SLX - HG 80. Wybór zestawu zębatek - 11-30, 11-32, 11-34 uzależniony jest głównie od tego, ile zamierzamy czasu spędzać w górach. Optymalnym rozwiązaniem wydaje się 11-32 ze względu na duży przyrost wagi przy skali 11-34.
Jeśli chodzi o sam łańcuch - w moim przypadku zdecydowanie najlepiej sprawdza się Wipperman 908 [napęd 9 speed], który po roku użytkowania nie wykazuje oznak zużycia. Poprzednio używałem różnych łańcuchów Shimano - od Deore, przez LX po XTR i żaden nie zdał egzaminu - łańcuchy zrywały się pod obciążeniem, a ostatni XTR wyzionął ducha podczas zawodów Silesia Cup MTB, co jednak nie zmienia faktu że dla większości użytkowników ten łańcuch będzie w zupełności wystarczający.

Elementy napędu znajdziecie tutaj (otwiera się w nowym oknie): Napęd rowerowy

AMORTYZATOR
W tym przypadku wybór jest mocno uzależniony od budżetu i przeznaczenia roweru. Jeśli chcemy się ścigać, dobrym wyborem może być Reba z roczników 2009+ (2008 miały całą serię wad fabrycznych) lub jeden z modeli R7. W przypadku gdy nasz budżet jest nieco mniejszy, warto zainteresować się Reconem bądź też którymś z modeli Suntoura - Axon. Epicon bądź Raidon ze sprężynami powietrznymi.
Możemy również szukać okazji - czasem na allegro pojawiają się używane amortyzatory R7 Comp w dobrej cenie- jest to prosty ale bardzo dobrze pracujący amor powietrzny, który nie wymaga tak intensywnego serwisu jak produkty Rock Shoxa, dając większy komfort jazdy niż np. Reba przy porównywalnej wadze.
Kupując amortyzator powietrzny trzeba pamiętać o tym, że do pełni szczęścia będziemy potrzebowali jeszcze specjalnej pompki do amortyzatorów kosztującej ponad 80 zł. Należy także pamiętać o tym, aby przed zamontowaniem amortyzatora dociąć rurę sterową na odpowiednią długość.

Części z tego działu znajdziecie tutaj: Amortyzatory rowerowe 

KOŁA
Wybór najlżejszych dostępnych kół nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Koła muszą być dobrane do wagi rowerzysty - w przypadku cięższych (90kg+) kolarzy dobrze zaopatrzyć się w koła zbudowane w oparciu o 36  szprych, choć w przypadku kół firmowych (fabrycznie skladanych - np. Fulcrum) nie jest to reguła.
Jeśli chodzi o sam wpływ wagi na jazdę, to ważniejsze jest zastosowanie lekkich obręczy anieżeli lekkich piast - lżejsze obręcze umożliwiają lepsze przyspieszenie i dają trochę lepszą zwrotność.
W przypadku piast warto skorzystać ze sprawdzonych rozwiązań. Dobrą i stosunkowo niedrogą konstrukcją jest Deore SLX. Ze swojego doświadczenia mogę odradzić konstrukcje Novatec'a na łożyskach maszynowych - już po 500 km musiałem wymieniać łożyska w bębenku, a piasty same w sobie mają dość spore opory toczenia, gorsze od używanych przeze mnie poprzednio piast Quando.
Musimy na tym etapie również pamiętać o decyzji, czy będziemy składać rower na hamulcach tarczowych czy też V-brake'ach. Jeśli wybór padnie na tarczówki - polecam wybór rozwiązań opartych o mocowanie Centerlock, głównie ze względu na możliwość późniejszego zakupu doskonałych tarcz Shimano XT / XTR na aluminiowym pałąku, który praktycznie eliminuje problem "wyginania się" tarczy.
Kupując komplet - piasty, obręcze i szprychy u jednego sprzedawcy możemy liczyć na zaplecenie kół w atrakcyjnej cenie, bądź nawet bez dodatkowej dopłaty.
Jeśli chodzi o obręcze - warto zainwestować w obręcze o szerokości wewnętrzen min. 19 mm (dla rowerów XC) lub 21 mm (dla rowerów AM/Enduro). Szersza obręcz daje lepsze oparcie oponie dzięki czemu lepiej się rower prowadzi.

HAMULCE
W przypadku odchodzących już do lamusa V-brake'ów - w zakresie do 150 złotych za komplet możemy wybierać między Avidem SD7 a Shimanowskim XT. Obie konstrukcje są wysokiej jakości i zapewniają dobrą siłę hamowania.
Jeśli decydujemy się na hamulce tarczowe, wybór jest nieco trudniejszy.
W przypadku gdy nie mamy zbyt dużego budżetu, nasz wybór jest dość mocno ograniczony. Spośród najtańszych konstrukcji możemy zaufać Tektro Aurigom lub Elixirom 1 które w chwili pisania artykułu dostępne są już w cenie poniżej 400 zł za komplet. Unikałbym najtańszych rozwiązań Shimano - serii Alivio/Acera etc. Niska jakość wykonania, zdarzające się wycieki z przewodów i słaba siła hamowania raczej dyskwalifikują te hamulce.
Jeśli chodzi o średnią półkę, możemy wybierać już w szerszym zakresie. Użytkownicy zachwalają nowe Shimano SLX (choć ja nie mam do nich szczęścia - rozciekły się mi kilkukrotnie), które dostępne są już za 550 zł za komplet. Konkurencyjne rozwiązanie Avida - Elixir 5 trafiają się w cenach od 500 do 900 zł za komplet, i o ile siła hamowania i ergonomia tych hamulców moim zdaniem jest lepsza, o tyle ich serwisowanie jest znacznie bardziej upierdliwe.
Oprócz Avidów i Shimano - firm które zajmują dominującą pozycje na rynku - dość często można spotkać w sprzedaży hamulce Formuli. Osobiście korzystałem z modelu K18 kilka lat temu i byłem bardzo zadowolony, jednak wraz z wprowadzaniem kolejnych modeli opinie o Formulach się pogarszają, głównie ze względu na bardzo dużą "nierówność" w działaniu hamulców - można trafić na bezawaryjne "żylety" w podstawowym modelu C1 a można też trafić na zupełnie niehamujące T1. Ryzyk - fizyk.
Jeśli wybraliśmy koła z mocowaniem tarcz na Centerlock, warto je kupić osobno, negocjując ze sprzedawcą hamulców opuszczenie ceny o wartość tarcz z oryginalnego zestawu. Polecam zakup tarcz Shimano SM-RT 79 na aluminiowym pałąku - są dość drogie, kosztują około 80 zł / sztuka (160 mm) jednak te pieniądze się zwrócą w postaci braku problemów z obcieraniem hamulców.

PRZERZUTKI
Mając na uwadze obecne ceny sprzętu, najlepszy stosunek ceny do jakości oferuje klasa SLX Shimano, przynajmniej jeśli chodzi o napędy 9-cio i 10-cio biegowe.
Jeśli zdecydowaliśmy się na napęd 8 biegowy wybór jest znacznie skromniejszy, i ogranicza się już głównie do starych, niekontynuowanych modeli XT / LX. Jesli chcemy zainwestować w osprzęt SRAM, możemy przyjąć że klasa X7 jest mniej więcej poziomem równa Deore XT, X5 - LX/SLX a X9 to okolice XTR.
Ważne jest zastosowanie dobrej jakości linek i pancerzy, ich niska jakość wydatnie wpływa na jakość pracy.

POZOSTAŁE
Niestety wcale nie najtańsze elementy pozostają na koniec. Jeśli złożyliśmy już rower oparty na wysokojakościowych komponentach, wypada go "uzbroić" w lekki kokpit, ważący ponizęj 300 gram (kierownica + mostek), co samo w sobie jest już wydatkiem rzędu 200 złotych. Kolejne wydatki to sztyca i siodełko, zależnie od wagi i klasy te 2 komponenty mogą kosztować od 100 do nawet 500-600 złotych. Dodatkowym elementem jest zacisk sztycy - tutaj nie ma co szaleć, zwykły "accent" na imbus będzie dobry i bardzo lekki. Wszelkie zaciski na samozamykacz to zbędny balast - różnica w wadze to minimum 50 gram.
Należy także pamiętać o zakupie pedałów - najlepiej zatrzaskowych SPD, "gripów", oraz o uzbrojeniu naszych kół w opony i dętki, co dokłada nam kolejne 120-200 złotych.

PODSUMOWANIE
Złożenie roweru na nowych elementach niemal zawsze w ostatecznym rozrachunku wychodzi drożej niż zakup gotowego roweru o zbliżonych parametrach, składając rower jednakże możemy go dokładnie dostosować do swoich potrzeb, na co w większości sklepów przy zakupie gotowego rowera nie mamy szans.
Dodatkowym kosztem w przypadku zamawiania części z allegro są koszta przesyłki, które należy również uwzględnić przy kalkulacji cen.

UWAGA!
Artykuł powstał w roku 2010, został zmodyfikowany w 2015 aby dostosować go do aktualnych wymagań rynku

3 komentarzy

  • TomaszN
    TomaszN czwartek, 29, październik 2015 09:17 Link do komentarza

    Wszystko prawda. Trzeba dodac 2 sprawy:
    * koszt narzedzi
    * frajda po zlozeniu samodzielnie

    Polecam

  • Damian
    Damian sobota, 18, lipiec 2015 16:36 Link do komentarza

    Cześć!
    Chciałbym złożyć rower na ramie Accent Peak 29(jakieś 600-650zł na allegro - nowa), która obecnie chyba ma najlepszy stosunek jakości do ceny. Na początku myślałem o złożeniu tego na amorze dtswiss + osprzęt klasy SLX, ale zastanawiam się, czy jakiś "lepszy" SR Suntour powietrzny nie będzie lepszy + SRAM X7 zamiast SLX'a. Jak myślicie - w jakiej kwocie udałoby się zamknąć taki rower? Mam 178cm i ważę 75-78kg, jeżdżę średnio 50km dziennie "górsko", czasami wystartuję w jakimś maratonie na mini, a w przyszłym roku chciałbym spróbować Beskid/Sudet + może jakiś XC.

  • Łukasz
    Łukasz niedziela, 12, lipiec 2015 17:14 Link do komentarza

    Istotnym faktem przy składaniu roweru na własną rękę i z dobrze przemyślaną specyfikacją jest to, że możemy oszczędzić sporo na wadze - czasem jest to różnica jednego kilograma i więcej w stosunku do specyfikacji fabrycznej, a koszt wszystkich części może być bardzo zbliżony do ceny "salonowej".

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.