Jeśli nie chcesz być zapomnianym szybko po śmierci, albo zaraz pisz rzeczy warte przeczytania,
albo czyń rzeczy warte opisania.

 - Benjamin Franklin

Unikając nudy...

HaitiTym razem nie będzie o rowerze, trzeba unikać przecież monotonii. W ostatnich dniach sporo było wszędzie relacji z Haiti, a do mnie osobiście najbardziej trafiły reportaże na stronie Reuters'a pokazujące ciężką sytuację medyczną tego kraju. O ile nastawianie kończyn bez znieczulenia jestem jeszcze w jakiś sposób zdzierżyć, bo w ostateczności trwa to nie tak długo, o tyle odcinanie nóg i rąk to już zdecydowana przesada.
Wszędzie się mówi o rozpadzie państwa, no ale - skoro stolica jest całkowicie zburzona, nie ma władzy, policji i na dobrą sprawę nawet wojska, to jak może nie być anarchii? I jak małe i biedne państwo ma taką katastrofę przetrwać bez pomocy z zewnątrz?
Tym ludziom trzeba jakoś pomóc. Wczoraj skontaktowalem się z UNICEF'em z propozycją zorganizowania przez nas koncertów charytatywnych na rzecz Haitańczyków, z wstępnej odpowiedzi wnioskuję że są naszą pomocą zainteresowani i spodobał im się pomysł. My za organizację nie weźmiemy nic, zależy nam tylko i wyłącznie na pokryciu przez UNICEF bądź wpływy z biletów - cegiełek kosztów dojazdu zespołów.

Przechodząc na tematy przyjemniejsze, to wracam powoli do formy rowerowej. Dzisiaj blisko 30 km trasa z średnią 23,7 km/h - jak na warunki zimowe - całkiem nieźle :)
Dodałem też test opon Maxxis Wormdrive który kiedyś napisałem... może komuś się przyda:)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.