Jeśli nie chcesz być zapomnianym szybko po śmierci, albo zaraz pisz rzeczy warte przeczytania,
albo czyń rzeczy warte opisania.

 - Benjamin Franklin

Dobre koncerty motywują:) Wyróżniony

Dobre KoncertyW trakcie minionego weekendu organizowaliśmy dwa koncerty - Sha What X występował w sobotę w tyskim klubie "New Pretekst", a w niedzielę w ramach finału WOŚP w Katowicach występował w "Carpe Diem" Trick.
Oba koncerty wyszły świetnie. Na Sha What X dopisała frekwencja, mimo 'przedwypłatowego" terminu i mnogości koncertów organizowanych w ramach WOŚP następnego dnia. Występ co prawda zaczął się od "peszka" - padniętej kolumny, przez co trochę się start opóźnił, później jednak szło lepiej. Zdecydowanie lepiej. Około 23:20 skończył się chłopakom "regulaminowy" set, ale publika nie pozwoliła im zejść ze sceny. Udało im się tylko uprosić kilkuminutowy odpoczynek, po którym nastąpiła "niespodziewana zamiana miejsc". Łukasz Pacuk, normalnie grający na basie usiadł za bębnami, Kuba Lange dopadł bas, a Olek,ups, Aleksander Batura  trafił za klawisze (powtarzając "ale dlaczego klawisze? dajcie mi gitarę"). Po chwili okazało się że za klawiszami sobie całkiem nieźle radzi, Kuba na basie - jak zresztą i na wszystkim innym - wymiata, a z Łukasza niezły bębniarz jest. Kolejna zamiana miejsc nastąpiła po kilku minutach - Kuba siadł "za garami", Łukasz za klawiszami, a Olek dostał swoją upragnioną gitarę... basową ;-). Po kilku kolejnych minutach dżemowania przyszedł czas na dalszą część koncertu w "normalnym" ustawieniu, na co publika zareagowała tańcami przed sceną... Koncert definitywnie skończył się po kolejnej godzinie bisowania.

Niedzielny finał WOŚP w Carpe Diem rozpoczynał występ Tricków. I tu nie obyło się bez opóźnienia - oblodzone drzwi "kanciapy" nie chciały muzyków dopuścić do sprzętu, ale za pomocą łomu udało im się do niego dostać.
Dla mnie występ był małym szokiem. Nie słyszałem grania Trick od niespełna półtora miesiąca, a różnica w brzmieniu i zgraniu zespołu - kolosalna. Zagrali z dużą dawką energii, szybko, równo i energicznie. Koncert po prostu "żarł", a zespół spodobał się menagementowi Carpe Diem, który był poprzednio sceptycznie do nich nastawiony po przesłuchaniu dema. W klubie w którym zgromadziło się 200+ osób na sali było zaledwie kilku znajomych zespołu, więc reakcje publiczności musiały być autentyczne, i widać było, że im się podobało. Można powiedzieć że muzycy ustawili bardzo wysoko poprzeczkę następcom, którzy jej "nie przeskoczyli".
O tym, że zespół się spodobał może świadczyć fakt, że przekazane przez muzyków płytki - EP'ki "Zmiana" zostały zlicytowane w aukcji WOŚP po koncercie za 45, 35 i 25 zł.
Jako menadżer obu zespołów muszę otwarcie powiedzieć - jestem dumny ;-)

Poniżej parę fotek:
Sha What X
Łukasz Pacuk
Zespół Trick w Carpe Diem

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.